Opis
Musiało minąć wiele stuleci, aby księga o lekach stała się urzędowym zbiorem norm, na początku w skali lokalnej – jednego miasta, potem regionu, aby wreszcie stać się wydawnictwem narodowym, ogólnopaństwowym. Długie i barwne są dzieje farmakopei, tej jedynej i niezwykłej księgi, w której ludzie – zajmujący się sztuką leczenia – od zarania zawierali przepisy na sporządzanie leków. Księgom tym w różnym czasie różne nadawano nazwy. W Europie były to: antidotaria (tu słynne „Antidotarium” Mikołaja Przełożonego z Salerno), Dispensatoria, Ricettaria czy jak u Arabów p.n. „Ekkrabadin”. Jednak w połowie XVI w. narodził się nowy termin, a mianowicie „Farmakopea”. Po raz pierwszy określenie to znalazło się w tytule książki Jacquesa du Bois (Sylviusa), wydrukowanej w Lyonie w 1548 r.: „Pharmacopoeae libri tres, his, quid artem medicam et pharmacopoeam tractant exercentque, maxime necessarii”. Szczególnie zaś termin „farmakopea” został szybko rozpowszechniony za sprawą gdańskiego aptekarza Jana Placotomusa, autora słynnego dzieła, a ściślej mówiąc – podręcznika dla adeptów „sztuki aptekarskiej” pt. „Pharmacopoea in compendium redacta”, wydanego drukiem w Antwerpii w 1560 r. i powtórzonego w Leydzie w 1561 r., pod zmienionym tytułem „Compendium Pharmacopoeae Joannis Placotomi eiusdem Dispensatorium usitatissimorum hoc tempore medicamentorum descriptiones continens, ed. Lugduni Anno 1561” (warto tu dodać, że to właśnie wydanie stanowiło częściowy wzór dla farmakopei wydanej w Kolonii w 1565 r.; w tym kontekście można nawet mówić o wkładzie Placotomusa do historii farmacji europejskiej).





